KUSZNIERÓW Kazimierz – rolnik, animator kultury, działacz społeczny

Ur. 1 VII 1950 w Lubence w pow. bialskopodlaskim w woj. lubelskim, gdzie nadal mieszka. Pochodzi z licznej niezamożnej, ale uzdolnionej artystycznie rodziny chłopskiej. Z siedmiorga rodzeństwa tylko on pozostał na ojcowiźnie. Reszta wybrała życie w mieście. Matka, Kazimiera z d. Sidorowicz (1916-2000), przed wojną należała do koła ZMW „Wici” w Lubence. Po wojnie była przewodniczącą KGW. Z miejscową młodzieżą z ZMW prowadziła teatr, którego była kier. i reżyserką. Wystawiano wtedy tzw. komedyjki. Śpiewała i pisała scenariusze programów miejscowego teatrzyku.

Kol. Kazimierz po ukończeniu Szkoły Podstawowej w Łomazach pozostał w gospodarstwie. W l. 80. ub. wieku ukończył eksternistycznie Liceum Ogólnokształcące w Białej Podlaskiej. Debiutował pod okiem matki jako aktor. W konkursie Programu I Polskiego Radia pod hasłem Mój zawód najlepszy wygrał telewizor, który był drugim telewizorem we wsi. W tam-tym czasie pracował jako drwal w lesie państwowym. W 1971 w budynku starej szkoły utworzył punkt biblioteczny i rozwinął teatralne pasje.

Z chwilą otwarcia Klubu Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa-Książka-Ruch” w 1977 podjął w nim pracę. W 1980 powstał Wiejski Dom Kultury w Lubence, w którym został powołany na kierownika. Kierował placówką do przejścia na emeryturę w 2016. Zapraszał znanych piosenkarzy i aktorów, organizował widowiska obrzędowe i konkursy czytelnicze, jeździł do Gardzienic na wykłady Uniwersytetu Ludowego, co zasadniczo ukształtowało jego wiedzę i doświadczenie w zakresie teatru, obrzędu i tradycji. Stał się prawdziwym gospodarzem ojcowizny i Małej Ojczyzny, której zafundował kulturę wysoką.

Odnalazł się w odrodzonym w 1980 Związku Młodzieży Wiejskiej, do którego należał w l. 1981-1990 i był przewodniczącym ZMW w Lubence w l. 1981- 1985. Nadal interesuje się organizacją. Był uczestnikiem obchodów 60-lecia ZMW, które odbyły się w Warszawie w maju 2017 na SGGW.

W ZMW dał upust ambicjom teatralnym. Udało mu się reaktywować w 1980 widowisko obrzędowe Herody, które po raz pierwszy wystawione było we wsi w 1922. Dialogi i postacie odtworzył na podstawie przekazów najstarszych mieszkańców, a część sam dopisał. Z Herodami miejscowa młodzież objechała połowę Polski, zaliczyła liczne festiwale i przeglądy, organizowane w Płocku, Warszawie, Łomży, Krasnymstawie i Lublinie. Trafiła na Sejmik Teatrów Wsi Polskiej w Tarnogrodzie. Spektakl wszędzie robił furorę. Z biegiem lat zmieniali się aktorzy, a on trwał i ich angażował. Był organizatorem, reżyserem, scenografem i aktorem.

Na klub z Lubenki spłynął deszcz nagród: m.in. Złoty Laur (1985), kulturalna I st. ZMW im. Jędrzeja Cierniaka (1986), tytuł Złotego Klubu RSW „Prasa- Książka- Ruch” i kilka medali.

Po Herodach stworzył w 1986 Teatr Obrzędowy „Czeladońka”, w nowych czasach pod oficjalną nazwą Stow. Rozwoju Wsi Lubenka „Czeladońka”. Skupiał on blisko 60 osób w różnym wieku (kilkuletnie dzieci, ich rodziców i dziadków), a ostatnio 30 osób, ale przez scenę przewinęło się w różnym czasie znacznie więcej aktorów amatorów. Zespół wystawiał baśnie, legendy, spektakle historyczne, śpiewał w języku wschodniego pogranicza, zwanym chachłackim. Grupa z Lubenki, zachowując gwarę i tradycję, inscenizowała obrzędy i życie wsi w sposób bardzo autentyczny. Teatr w swoim repertuarze miał m.in. nadal Herody oraz nowe przedstawienia: Sobótki i Wereję, Zielony gaik i Obchód pól z królewną.

Do późnych godzin nocnych, gdyż w dzień nie stać go było na taki luksus, pisał ich scenariusze, które potem były częściowo improwizowane. Z widowiskiem Wereja teatr zaszczycił dożynki powiatowe i gminne w wielu miejscowościach, a także na Pow. i Woj. Przeglądach Teatrów Obrzędowych w Drelowie i Woj. Sejmiku Wiejskich Zespołów Teatralnych w Stoczku Łukowskim, zdobywając kolejne nagrody i wyróżnienia.

Teatr Czeladońka wpłynął znacznie na rozwój wsi, wzmocnił więzi społeczne i poczucie przynależności do tradycji regionu. Członkowie grupy wspólnie podejmowali wiele inicjatyw sprzyjających jego rozwojowi, a jednocześnie pielęgnowaniu tradycji, m.in. wybudowali w Lubence plenerowy amfiteatr i niewielki skansen z projektu fundacji polsko-amerykańskiej na gruntach wspólnoty wiejskiej. Wszystkie nagrody pieniężne: wójta, starosty bialskiego, wojewody lubelskiego i marszałka woj. lubelskiego, Kol. Kazimierz przeznaczał konsekwentnie na tworzenie amfiteatru. Wspólnymi siłami stanęło kilka chat, dworek dla gości, wiatrak, dwie fosy wodne z wysepkami, domek Czarownicy oraz scena, umożliwiająca organizowanie koncertów i spektakli.

W sobotę 30 VII 2016 w amfiteatrze w Lubence w gminie Łomazy królował folklor. Żegnano odchodzącego na emeryturę Kol. Kazimierza jako gospodarza teatru po zakończeniu prac polowych, finalizując symbolicznie jego pracowite i twórcze życie. Jego marzenie się spełniło. Pozostawia amfiteatr jako imponujący trwały ślad, prowokujący do powszechnej pracy u podstaw w Lubence i gdzie indziej. Tego dnia odegrano Wereję. Spotkanie rozpoczęło się widowiskiem na jednym z miejscowych pól, podczas którego aktorzy Czeladońki odtworzyli każdy element żniw z dawnych lat. Bo Wereja przedstawia właśnie zwyczaj związany z zakończeniem żniw. Po widowisku cały korowód ruszył do wsi, gdzie czekała druga część przedstawienia – biesiada i świętowanie zakończenia żniw przy zastawionych stołach.

Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi (2005), Medalem Zasługi dla Powiatu; odznakami: Zasłużony działacz kultury (1984), Za zasługi dla woj. bialskopodlaskiego (1986), srebrną hon. ZMW (1990), Zasłużony dla pow. bialskiego (2012), hon. Zasłużony dla woj. lubelskiego (2015), Zasłużony dla kultury polskiej (2015). Uhonorowany Tytułem Ambasadora Kultury Wschodu (2016).

Adres: Lubenka 65, 21-532 Łomazy, pow. bialskopodlaski, woj, lubelskie.


Kazimierz Kusznierów zmarł po długiej i ciężkiej chorobie. Do bialskiego szpitala trafił 24 lutego 2020 roku na kardiologię. Wypisany na kilka dni, ponownie trafił do szpitala już w ambulansie pogotowia ratunkowego. Stan określano jako ciężki. Kazimierz miał duszności, problemy z oddychaniem. W pierwszych dniach marca br. był jeszcze przytomny. Non stop otoczony najbliższymi. Bywało, że przebywali z nim do późnych godzin nocnych. Rozmawiał, żartował. Był spokojny. Lekarze stwierdzili ciężką przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Od 3 marca do dnia śmierci, 21 marca, nie odzyskał przytomności.


Poniżej zamieszczamy materiały związane z Kazimierzem Kusznierów. Zapraszamy również do zapoznania się z wywiadem przeprowadzonym z Panem Kazimierzem w ramach projektu Studenckiego Koła Naukowego Etnolingwistów UMCS „Minisłownik gwary Gminy Łomazy”.


Źródła:

  • Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. Słownik biograficzny polskiego ruchu młodowiejskiego. Tom 4. Pod Redakcją dr Elżbiety Wojtas-Ciborskiej, Warszawa 2018
  • Radiobiper.info
  • Materiały archiwalne rodziny Pana Kazimierza Kusznierów przekazane Stowarzyszeniu Społeczno-Kulturalnemu “Tłoka”

Zdjęcie tytułowe:


Tagi: Biografia, Lubenka ,Łomazy