„Polskie losy w dziejach Brześcia” – taki tytuł nosi wystawa w holu dworca PKP. Na jej otwarcie przybyli przedstawiciele lokalnych władz i osoby związane z kulturą. Obecni byli też przedstawiciele sąsiedniego kraju. Inicjatorem zebrania materiałów i otwarcia wystawy był Gminny Ośrodek Kultury w Łomazach.

Dyrektor placówki Ryszard Bielecki wspomina, że materiały, które zostały wykorzystane w wystawie, zostały zebrane przez redakcję gazety „Brestkij Kurier” i pracowników GOK. – Na terenie Polski wystawa jest pokazana po raz pierwszy, ale mamy nadzieję, że będzie ona eksponowana również w innych miastach, np. w Siedlcach, Terespolu czy Bielsku Podlaskim – mówi dyrektor. Obecny na otwarciu wystawy wójt gminy Łomazy Waldemar Droździuk zaznaczył, że wydarzenie to jest kolejnym etapem współpracy z organizacjami z Brześcia. – Mieliśmy już wystawy w Gminnym Ośrodku Kultury, a teraz nadarzyła się okazja, by pokazać kolejną ekspozycję, tym razem w wyremontowanym dworcu. Dobrze, że do tego doszło, łączy nas bowiem wspólna historia. Przez Łomazy biegł szlak Kraków-Wilno, który prowadził również przez Brześć – zauważa wójt.

Polskie losy w dziejach Brześcia

Z kolei Hanna Paniszewa, reprezentująca Forum Inicjatyw Lokalnych w Brześciu podkreśliła, że otwieranie wystaw transgranicznych to dla mieszkańców sąsiedniego kraju okazja do częstszego przyjazdu i możliwość obcowania z ojczystym krajem. – Polacy w Brześciu są i rozwijają się. Mają swoje organizacje, m.in. Polska Macierz Szkolna, Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych. Prężnie działa też harcerstwo. Organizujemy dla dzieci wyjazdy, dzięki naszym kontaktom udało się zorganizować wycieczki na Jarmark Jagielloński do Łomaz i do Janowa Podlaskiego czy do Terespola – wylicza Hanna Paniszewa. Zaznacza, że żywy kontakt z językiem jest dla nich bardzo ważny.

Polaków w Brześciu jest ok. 5 tys. Choć każdy ma polskie serce, nie zawsze posługuje się tym językiem. Ale za to czuje się zobowiązany do sprzątania cmentarzy czy uczestniczenia w polskich imprezach kulturalnych – wyjaśnia.

Ekspozycja będzie się powiększała, bo cały czas nad nią pracuję. Może powstanie album i strona internetowa – zapowiada Mikołaj Aleksandrow, redaktor naczelny „Kuriera”, który również był obecny na otwarciu.

Na fotografiach znalazły się osoby urodzone lub związane z Brześciem, m.in. Nina Andrycz, Ganna Walska czy Tadeusz Kończyc.

Wystawę można oglądać do 30 września. Miejsce, w którym została udostępniona nazwano Galerią Biała Lokomotywa.

Polskie losy w dziejach Brześcia

Źródło: Gościniec Bialski 07-08.2014
Autor: Justyna Dragan
Zdjęcia: Adam Trochimiuk